POCZĄTEK PROBLEMU

Ale tu właśnie zaczyna się problem. Niestety, człowiek, któremu wolno „jeść wszystko”, nabiera przede wszystkim przekonania, że ńic mu nie zaszkodzi i może w tej dziedzi­nie kierować się wyłącznie swymi upodobaniami i chwilowy­mi przypływami apetytu, te zaś zależą nie od wnikliwej ana­lizy potrzeb ustroju i przejęcia się sprawami zdrowia, lecz od przyzwyczajeń, tradycji, mody, zaopatrzenia rynku oraz od różnorodnych okazji towarzyskich i sytuacji życiowych, które jakże często są po prostu „silniejsze od nas”. Wystaw­nym jedzeniem czci się wydarzenia radosne i wprost nie wy­pada nie wziąć wtedy udziału w troskliwie przygotowanej uczcie, a w sytuacjach smutnych i stresujących często szuka się pociechy, chwilowego zapomnienia i odprężenia w przy­jemnościach kulinarnych. Podobnie nuda i przemęczenie bez możliwości wypoczynku często tłumione są przez pojadanie i popijanie, zwłaszcza pokarmów czy napojów smacznych i pobudzających.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *