DĄŻENIE DO REKOMPENSATY

Pozo­staje wtedy przekonanie, że można dążyć do rekompensaty na planie duchowym, który jest ważniejszy niż cielesny. Około 20 lat temu pewna firma farmaceutyczna w RFN wy­puściła na rynek światowy lek reklamowany jako wspaniały środek uspokajający pod nazwą Contergan (Thalidomid.i Na szczęście w Polsce nie został on dopuszczony do obrotu. Oka­zało się, że przyjmowany przez kobiety we wczesnych okre­sach ciąży powodował u płodów daleko idący niedorozwój i zniekształcenia kończyn. Niestety, dopiero gdy dzieci z tymi ciężkimi wadami zaczęły masowo przychodzić na świat, zorien­towano się w tej potwornej szkodliwości. Pewna kobieta w Belgii urodziwszy córeczkę z takimi wadami zdecydowała w rozpaczy: „Ona nie może żyć” i zabiła dziecko podając mu ogromną dawkę silnie działającego leku. Nie ukrywała swego czynu, doszło więc do rozprawy sądowej, która poruszyła opi­nię światową. Kobieta została uniewinniona.

Continue Reading

CIAŁO NABIERA GODNOŚCI

Tu uznaje się supremację ducha, a ciało nabiera wysokiej god­ności i rangi właśnie przez to, że z duchem tworzy psychofi­zyczną jedność i że stan ciała wpływa na stan i możliwości ducha oraz odwrotnie. Uwydatnia się tu ogromna wartość zdrowia i dbałości o zdrowie, tym bardziej że wynikają one nie tylko ze względów praktycznych, ale (także z głębokiego szacunku i podziwu dla tej niezwykłej i wspaniałej fizyczno- -duchowej istoty, jaką ijest zdrowy, prawidłowo rozwinięty i moralnie wysoko stojący człowiek. Niezależnie od tego, czy dostrzegamy w nim dzieło Boże i pierwiastek nadprzyrodzony, czy widzimy twór natury, szacunek i podziw musi zrodzić obawę, by tego wspaniałego dzieła nie popsuć. I dążenie, by zapewnić mu jak najlepsze warunki zdrowia i rozwoju. Przy takiej postawie, która uznając w pełni wartość ciała poddaje :je władzom duchowym, nawet daleko idące jego oka­leczenie czy chorobowe uszkodzenie nie może życiu odebrać sensu, choć oczywiście uszczupla cielesne możliwości.

Continue Reading

WYMIENIONE POSTAWY

Tu ciało bywa często w sytuacji konia, który wyczerpany i zmęczony wciąż jest chłostany bezlitośnie i zmuszany do krańcowych wysiłków dla sprostania wygóro­wanym wymaganiom swego pana. Tym biczem są właśnie różne ostre podniety i nienaturalne rozkosze obficie szafowa­ne dla „odprężenia i wzmocnienia”.Trzeba stwierdzić, że wymienione wyżej postawy przeważ­nie kombinują się ze sobą w różny sposób, nierzadko jednak spotyka się je w postaci prawie czystej. Różne elementy  postawy hedonistycznej, traktowane nie jako życiowa zasada, lecz jak wstydliwa, ludzka słabość, spotykamy często również j u ludzi bardzo wartościowych i moralnie wysoko stojących.Przejdźmy do postawy prawidłowej, którą można by na­zwać postawą zdrowia lub właściwej hierarchii wartości.

Continue Reading

AMBICJONALNA POSTAWA

Trzecią z kolei postawę można nazwać „ambicjonalną”. Tu ciało traktuje się z punktu widzenia satysfakcji nie zmysło­wych, lecz tych, które płyną z górowania nad innymi, np. pad względem urody, siły, wyczynów sportowych itp. Chęt­nie podejmuje się konieczną do tego ascezę, zarówno nega­tywną (wyrzekając się szkodliwych przyjemności), jak pozy­tywną (męczące treningi), lecz asceza ta jest dość jednostron­na, pozbawiona horyzontów duchowych. Trzeba jednak przy­znać, że służy ona również zdrowiu, bo ani uroda, ani sukcesy sportowe nie mogą istnieć przy utracie zdrowia. Na plan pierwszy wysuwa się kult ciała w tym czy innym aspekcie. Człowiek żyjący z takim nastawieniem panicznie boi się sta­rości — ma do niej odrazę. Każda nagła choroba czy nie­szczęśliwy wypadek mogą jego życiu zupełnie odebrać wartość.  Inna sytuacja powstaje, gdy ciało służyć ma ambicjom duchowym, intelektualnym, a więc żądzy sukcesów, awansu i kariery zawodowej.

Continue Reading

SPOTYKANE NASTAWIENIE

Takie nastawienie spotykamy dziś na każdym kroku; nie tylko pa­nuje ono powszechnie w umysłach, ale wybitnie wpływa na obyczaje, sztukę, literaturę, modę, słowem przenika całe na­sze życie. Ascezę neguje się i odrzuca. Przyjemności natu­ralne oddziela się od ich biologicznego celu (o którym się wprost zapomina) i wyzyskuje aż do krańcowych możliwości organizmu. A nawet, gdy organizm już rozpaczliwie się broni, nie chce i strajkuje, wynajduje się takie czy inne sposoby, aby gwałcić go i zmuszać do dostarczania przy­jemności.    W postawie hedonistycznej ciało jest wytwórnią rozkoszy, „świadome ja” występuje jako ich odbiorca. A rozum? Rozum w tym układzie to kalkulator i planista, który ma dbać o ca­łość „przedsiębiorstwa” d obmyślać metody bardziej wydajnej produkcji wszelkich przyjemności.Ale tak ustawiona „wytwórnia” rzadko kiedy funkcjonuje długo i pomyślnie. Postawa hedonistyczna pociąga za sobą największą sumę nadużyć i uszkodzeń, toteż stosunkowo szyb­ko sprowadza przewlekłe choroby i przedwczesną śmierć.

Continue Reading

LUDZIE STARZY

Ludzie starzy, zwłaszcza stare kobiety, mogą czasem po­paść w nienawiść do swego ciała, które dostarcza im coraz gorszych, coraz bardziej przykrych i upokarzających wrażeń, zarówno co do samopoczucia, jak i co do wyglądu. Taka nienawiść nie prowadzi do ascezy, lecz może doprowadzić do samobójstwa. Gdyby człowiek w tej sytuacji miał wiarę i miłość dla spraw ducha, nie mógłby znienawidzić swego ciała ani popaść w rozpacz, lecz patrzałby z pobłażliwą obo­jętnością na nieuniknioną degradację swej cielesnej powłoki i robił, co można — w ramach rozsądku — dla podtrzymania sił i dobrego wyzyskiwania pozostającego mu jeszcze czasu.Skrajnie ascetyczna postawa jest dziś taką rzadkością, że nie muszę nad nią się zatrzymywać. Przejdźmy do postawy bardzo rozpowszechnionej, którą można by nazwać hedoni­styczną. Tu ciało traktowane jest jako źródło satysfakcji zmy­słowych i o tyle cenione, o ile może ich dostarczać.

Continue Reading

BŁĘDEM JEST POGARDA DLA CIAŁA

Błędem jest tu przede wszystkim sama pogarda dla ciała, w którym nie do­strzega się i nie szanuje dzieła Bożego, a wszystko, co cie­lesne, uważa się nieomal za pochodzące od szatana. Zupełnie inna sytuacja powstaje, gdy asceza negatywna wynika nie z pogardy dla ciała, lecz z dążenia do supremacji ducha i z ofiary. Ofiara ma wtedy sens, gdy to, co ofiarowu­jemy jest cenne, wartościowe, a jej cel jest nieporównanie wyższy i ważniejszy niż wartości cielesne. Trzeba więc wi­dzieć różnicę między odrzuceniem świata z pogardy dla nie­go a wyrzeczeniem się go dla celów wyższych, tak jak mię­dzy. udręczającą ascezą podjętą z nienawiści dla ciała a umartwieniami cielesnymi z miłości dla ducha, w dążeniu do Boga.

Continue Reading

DLA CZŁOWIEKA NIEWIERZĄCEGO

Dla człowieka niewierzącego świat materialny jest jedyną uznaną rzeczywistością. W takim razie sprawy tej rzeczywi­stości będą miały dla niego rangę najwyższą, a wśród nich zdrowie na pierwszym miejscu, gdyż jest ono warunkiem za­równo szczęścia, jak długiego życia i skutecznej działalnoś­ci. W obu światopoglądach, zarówno religijnym, jak materia- listycznym, musi być i jest uznawany moralny obowiązek pracy dla społecznego dobra, a dążenie do zdrowia i pełnego, prawidłowego rozwoju jednostek i społeczeństw jest nakazem moralnym. Ale w życiu wygląda to bardzo różnie i nader czę­sto poglądy na ciało i traktowanie go zupełnie nie zgadzają się z wyżej wyłożonym imperatywem. Przyjrzyjmy się bliżej kilku takim postawom, oceniając je w aspekcie moralności i ascezy.W postawie religijnej skrajnie ascetycznej ciało bywa nie­raz uznawane za obciążający balast i źródło grzechu, stąd pogarda, a nawet nienawiść do ciała oraz dążenie do jego wyniszczenia. Takie dążenie jest błędnym elementem posta­wy ascetycznej w jej formie negatywnej.

Continue Reading

CIAŁO I ŻYCIE LUDZKIE

Nie są to oczywiście poglądy reprezentatywne dla nauki Kościoła i trudno byłoby pogodzić je z zasadniczym twierdze­niem chrześcijaństwa, że Bóg stworzył świat z miłości i prag­nie dobra człowieka, jego szczęścia. Po przyjęciu takiego twierdzenia wnioski nasuwają się same. Ciało i życie ludzkie należą do Boga i są nam dane, niejako wypożyczone na pe­wien okres, w ciągu którego mamy pełnić wolę Boga na ziemi, realizować Jego zamysły, dążyć do naprawy świata zepsutego przez grzech. Życie jeSt więc zarówno darem, jak zadaniem. Z daru trzeba się cieszyć, zadanie trzeba wykony­wać, mężnie podejmując związane z tym trudy i cierpienia. W tym działaniu ciało powinno nam dobrze służyć, dlatego musimy dbać o nie, tak jak rzemieślnik musi dbać o swe na­rzędzia, a żołnierz o btroń. Dbałość o zdrowie jest więc waż­nym obowiązkiem moralnym, choć oczywiście nie najwyż­szym, gdyż spraiwy tego świata podporządkowane są światu niematerialnemu.

Continue Reading

POGLĄDY NA CIAŁO I JEGO ROLĘ

Razem z życiem otrzymujemy ciało jako substrat tego ży­cia. Czy to dar i szczęście? Czy smutna, lecz nieunikniona konieczność? Ciężkie zadanie? Ślepe fatum? Tragiczna pomył­ka losu? Otrzymujemy zarazem dość mechanizmów ochron­nych oraz instynktów, które każą nam bać się śmierci i przy- każdym zagrożeniu ratować życie. Nasz byt biologiczny jest dobrze i przezornie zabezpieczony. Ma trwać, rozmnażać się. Ale po co? Jaki jest jego istotny sens? Wiemy, że różnie zapatrywały się na tę sprawę rozmaite systemy filozoficzne i religijne. Według wierzeń hinduizmu życie jest w łańcuchu wcieleń kolejnym etapem oczyszcza­nia duszy przez cierpienie. Dla niektórych filozofów i asce­tów chrześcijańskich ciało stanowi okowy dla duszy, świat to wygnanie, padół łez. Pierwszy krzyk noworodka to jęk roz­paczy, który wydaje dusza skazana na długoletnią, pełną udręki wędrówkę w ciele.

Continue Reading