DOŚWIADCZENIA I OBSERWACJE

Przytoczę kilka tych doświadczeń i obserwacji.Matiejew i współpracownicy obserwowali szybkość gojenia się ran oraz inne cechy wieku biologicznego u szczurów: a) poddanych fizycznemu treningowi i b) unieruchomionych. Stwierdzili, że wytrenowanie powodowało nie tylko wyraźnie szybsze gojenie się ran, ale i ogólne odmłodzenie funkcji organizmu.Matiejew sugeruje, że zwolnienie regeneracji u ludzi sta­rych, zmiany w ich metabolizmie i starcze odwapnienie kości są w wielkiej mierze wynikiem oszczędzającego trybu życia, pozbawionego ruchu i wysiłku. Murawow poddał białe szczury dwumiesięcznej przymuso­wej hipokinezji — w tych warunkach utraciły one około 75% początkowej sprawności mięśniowej i żyły średnio tylko 32 dni, podczas gdy grupa kontrolna będąca w tym samym wie­ku kalendarzowym żyła 529 dni. U zwierząt poddanych hipo- kinezji wystąpiły typowe starcze odchylenia w metabolizmie i regulacji neurohormonalnej, stwierdzono przyspieszone star­cze zwyrodnienia we wszystkich narządach i tkankach, zwłaszcza w układzie krążenia.

Continue Reading

ODRUCHOWE ROZSZERZANIE TĘTNIC

Drugi fakt to odruchowe rozszerzenie tętnic, a więc polepszenie ukrwienia w pracującym narządzie. Trzeci to pobudzenia, któ­re powstają w układzie ruchowym przy jego pracy i które drogą łuków odruchowych przenoszą się na narządy we­wnętrzne, wzmagając ich aktywność.A więc praca fizyczna (ruch, sporty, gimnastyka) nie tylko wybitnie usprawnia sam układ ruchowy, polepszając jego ukrwienie i chroniąc go przed starczym’ zwyrodnieniem, ale wpływa korzystnie na czynność i ukrwienie narządów waż­nych dla życia (mózgu, serca, płuc, wątroby, jelit itd). Trzeba też pamiętać, że mięśnie stanowią główną bazę me­taboliczną ustroju — w nich przede wszystkim odbywa się spalanie, które jeśli jest prawidłowe i intensywne, przeciw­działa szybkiemu gromadzeniu się szkodliwych złogów w u- stroju, a więc przeciwdziała po prostu starzeniu się. Niedobór ruchu (hipokinezja) czy unieruchomienie (akinezja) działa bardzo szkodliwie i wyraźnie skraca życie, <co wykazano za­równo u ludzi, jak i w doświadczeniach na zwierzętach.

Continue Reading

GDY PRZYBYWA LAT

Ale gdy przybywa lat, rośnie też ocię­żałość i niechęć do fizycznego wysiłku. Zaczyna on być trak­towany jako przykra konieczność, której w miarę możności należy unikać.„Lepiej źle jechać niż dobrze iść” — mówi ludowe przysłowie i w miarę jak coraz więcej się jeździ, a mniej chodzi, narasta waga ciała ze wszystkimi tego skutkami i przekona­nie, że trzeba się oszczędzać, bo już stan zdrowia nie pozwala na żądne fizyczne wysiłki.Jest to swego rodzaju błędne koło, które może być prze­rwane przez zapoznanie się z naukowym aspektem tej sprawy i wyciągnięcie prawidłowych i wiążących wniosków dla dal­szego trybu życia. Znaczenie pracy mięśniowej dla zdrowia wynika z kilku podstawowych fizjologicznych praw. Pierwszym z nich jest fakt, że komórka nie otrzymująca bodźców nerwowych po­budzających ją do działania wyrodnieje i obumiera.

Continue Reading

LĘK PRZED WYSIŁKIEM

Nie musimy rąbać drzewa ani wyciągać ze studni i nosić wody, ani dźwigać węgla, ani chodzić po ulicach czy wspinać się na schody. Wszystko to mogą za nas robić i bardzo czę­sto robią techniczne urządzenia i maszyny. Natomiast aparat ruchowy człowieka degeneruje się i oraz częściej, w coraz wcześniejszym wieku ulega chorobowym zmianom. I nie tyl­ko aparat ruchowy. Również układ krążenia, oddychania i in­ne układy narządów. Cały ustrój szybciej wyrodnieje, popada w choroby i przedwczesne starzenie się. Małe dzieci i młodzież instynktownie bronią się przed nie­doborem ruchu biegając, kopiąc piłkę, wspinając się na drze­wa. Nie jest to bezużyteczna, lekkomyślna zabawa — dla rosnącego ustroju ten fizyczny ruch ma ogromną wartość. Jest też on w tym okresie życia na ogół silną potrzebą, spra­wia naturalną przyjemność, tak że zbędne są wszelkie namo­wy w tym kierunku.

Continue Reading

PROBLEMATYKA PRACY

Tylko czy to naprawdę byłby czas stracony?Stosunek dzisiejszego człowieka do pracy, zwłaszcza fizycz­nej, to ciekawe zagadnienie. Z jednej strony widzimy wy­raźną tendencję do redukowania wysiłków w dniu powszed­nim, co stanowi zarazem znaczną oszczędność czasu — z dru­giej zaś organizuje się i propaguje ćwiczenia i gry sportowe, które przecież muszą zabierać sporo czasu. Widzimy tu więc dwie przeciwstawne sobie tendencje. Jakie jest ich źródło?Lęk przed wysiłkiem, uwielbienie dla wszelkich wygód i błogiego bezruchu wywodzi się chyba jeszcze z dawnych tęsknot człowieka, który w ciężkiej fizycznej pracy musiał zdobywać wszystko, co mu było potrzebne do życia. Marze- niem jego było leniwe wypoczywanie — przywilej królów i bogaczy. Nowoczesna technika gorliwie idzie na rękę takim marzeniom, starając się eliminować z naszego życia wszelki trud i niewygody, gdzie tylko można, sprowadzając całą pracę do naciskania odpowiednich guzików.

Continue Reading

RUCH I WYSIŁEK FIZYCZNY

W jednym z periodyków w dziale ciekawostek i sensacji przeczytałam następującą wiadomość:Pewna firma w RFN, mająca swe biura na wysokich pię­trach wieżowca, przeprowadziła interesujący eksperyment: grupa pracowników (ochotników) wchodziła co dzień do pra­cy na 25 piętro po schodach, bez użycia windy, i schodziła tak samo. Czas tej wspinaczki wliczał się do czasu pracy. Poza tym ludzie ci nie uprawiali żadnych ćwiczeń ani spor­tów. Po upływie trzech miesięcy badania lekarskie wykazały, że ich stan zdrowia uległ znacznej poprawie w porównaniu z kolegami, którzy przez ten czas normalnie jeździli windą. Gdyby przeciętnemu obywatelowi zaproponować mieszka­nie już nie na 25, ale na 6 czy 7 piętrze bez windy, oburzył­by się, zwłaszcza gdyby był już po czterdziestce. I można wątpić, czy znalazłby się człowiek, który by temu oburzeniu nie przyznał racji. Bo pomijając już wysiłek fizyczny, jakaż to strata czasu pokonywać codziennie tyle stopni. A stratę czasu przywykliśmy uważać wprost za grzech.

Continue Reading

WPŁYW PRAC NA DALSZE LOSY

„Trudno dziś przewidzieć wpływ tych prac na dalsze losy [ludzkości” — pisał Heiser, z entuzjazmem relacjonując wyżej opisane doświadczenie. I sam Mc Carrison myślał podobnie, gdy po powrocie do Anglii oświadczył: „Nie ma dziś waż- jniejszego zadania niż zapewnienie ludziom prawidłowego ży­wienia i nie ma pilniejszej potrzeby niż pouczanie i uświa­damianie w sprawach odżywiania”. Minęło pół wieku. Wiemy dziś znacznie więcej niż za cza­sów Mc Carrisona. Żyjemy też przeciętnie dłużej, gdyż medy­cyna skuteczniej potrafi ratować nas przed śmiercią. Ale czy jesteśmy zdrowsi? Czy te wszystkie doświadczenia i prace, które naocznie wykazują, od czego zależy zdrowie, są brane pod uwagę, należycie doceniane i wykorzystane w życiu pry­watnym i społecznym? Czy można mówić o ich istotnym wpływie na zdrowie i losy ludzkości?

Continue Reading

LICZNE CHOROBY

Znaleziono u nich bardzo liczne choroby wszystkich narzą­dów, zwłaszcza przewodu pokarmowego, płuc, nerek, pęche­rza, często też guzy nowotworowe i zmiany gruźlicze. Liczne zmiany chorobowe dotyczyły również nerwów, mózgu i na­rządów zmysłów. Występowały też różne rodzaje anemii. Słowem, szczury te wykazywały w różnych zestawach wszy­stkie choroby, na które cierpią niezliczone rzesze ludzi na całym świecie. Podobna dieta powodowała podobne choroby u ludzi i u szczurów. Nie tylko zresztą choroby — również częstość ich występowania była zupełnie analogiczna. Np. w prowincji Madras 10% ludności cierpiało na raka przewodu pokarmo­wego, a w sąsiednim Travancore nawet 25%. I wśród szczu­rów wziętych na dietę obu tych prowincji stwierdzono zupeł­nie podobny odsetek guzów rakowych przewodu pokarmo­wego. W prowincji Sind 50% ludności cierpiało na kamicę pęcherza i 50% szczurów otrzymujących takie samo żywie­nie wykazało kamicę pęcherza.

Continue Reading

HODOWLA SZCZURÓW

Po upływie dwu i pół roku wszystkie szczury były zabite poddane skrupulatnym sekcjom. W oddziale otrzymującym dietę „północną” żadnych chorób nie znaleziono — tę dietę Mc Carrison nazwał idealną. Składała się ona z razowego chleba z małym dodatkiem masła, z razowej mąki, surowych owoców strączkowych, surowej kapusty i marchwi i raz na tydzień małej porcji surowego mięsa z kością. Do tego woda w dowolnej ilości. Ta- grupa doświadczalna liczyła 1189 szczurów. W hodowli była również grupa „europejska” otrzymująca przeciętne pożywienie angielskiego robotnika (biały chleb, margaryna, mięsne konserwy, gotowane kartofle i jarzyny, marmolada, herbata z cukrem). Wszystkie szczury karmione nieprawidłowo — bądź po europejsku, bądź też po hindus- ku — razem w liczbie 2243, również zabito i sekcjonowano.

Continue Reading

PROWADZONE DOŚWIADCZENIA

Mc Carrison prowadził swe doświadczenie przez dwa i pół roku, tj. przez okres, który-w życiu szczura odpowiada prze­ciętnie okresowi 75 lat życia człowieka. Wśród szczurów żyjących na diecie plemion północnych nie było w tym cza­sie ani jednego wypadku choroby czy zgonu. Zwierzątka te były rosłe, miały lśniące futerka, były też spokojne i życzli­wie nastawione do otoczenia. Ale od klatki do klatki w miarę zmiany diety szczury były coraz mniejsze i nędzniej­sze, a oddział żywiony według diety Madrasów był naj­nędzniejszy ze wszystkich: zwierzątka miały liczne zmiany chorobowe skóry (wyłysienie, owrzodzenia, strupy) — były przy tym wybitnie nerwowe i napastliwe tak, że aż niekiedy zagryzały się nawzajem. Naoczny świadek tego eksperymentu, Amerykanin dr Hei- ser, podkreśla, że wprost trudno było uwierzyć, iż wszystkie te zwierzęta, tak bardzo różniące się w poszczególnych gru­pach wyglądem, wielkością i usposobieniem, pochodzą od jednej pary przodków.

Continue Reading