WSZYSCY BOJĄ SIĘ CIERPIENIA

Trzeba tu znowu zapytać, czy dążenie do zdrowia nie jest moralnym obowiązkiem? A zdrowie czy nie może być potrak­towane jako podstawa do skuteczniejszego działania i w tym sensie ofiarowane Bogu? Któż może takie starania nazywać egoizmem?Wszyscy bardzo boją się cierpienia, a także wysiłku, któ­ry — jak dobrze wiadomo — często połączony jest z cierpie­niem. Wyraźnie zaznacza się to w dziedzinie kinezyterapii. Nawet dobrze wiedząc o bardzo korzystnym wpływie codzien­nej gimnastyki na zdrowie, mamy wszyscy ogromną skłon­ność do wynajdywania rozmaitych pretekstów i usprawiedli­wień zwalniających z takich wysiłków. Brak czasu, jakieś wyjątkowe zmęczenie, osłabienie, zły nastrój łatwo stają się powodem rezygnacji z zaplanowanych ćwiczeń, nawet u czło­wieka do nich wdrożonego i na ogół zdrowego. A cóż mówić o     kimś, kto dopiero zaczyna, przy tym jest już w starszym wieku, otyły, obarczony istotnymi, wcale nielekkimi dolegli­wościami.

Continue Reading

DĄŻENIE DO UDOSKONALENIA

Właśnie takie pojęcie ascezy przyjęliśmy : dążenie do udoskonalenia przez wysiłek, cierpienie i wy­rzeczenie. Czy będzie to asceza tylko sportowa, czy zdrowot­na, usprawniająca, czy też stanie się również elementem ascezy religijnej, to już zależy od celu i intencji człowieka podejmującego te wysiłki. I znów powtórzę to, co już pisałam w rozdziale o odżywia­niu. Ludzie pobożni, którzy w religijnym zapale albo w duchu pokuty chcą podjąć jakieś ofiarne umartwienie, wynajdują niekiedy osobliwe sposoby, aby zadośćuczynić tej duchowej potrzebie. Gdyby im zaproponować w tym ascetycznym celu uprawianie codziennej systematycznej gimnastyki, czy jakie­goś sportu, na który nie mają ochoty, albo np. wspinanie się codzienne na szóste piętro zamiast używania windy, być może uznaliby to za zbyt świeckie czy utylitarne, identyfi­kując to po prostu z egoistyczną dbałością o zdrowie (jeśli oczywiście byliby świadomi, że ćwiczenia te mają tak dobry wpływ na zdrowie).

Continue Reading

RADOŚĆ Z WYSIŁKU

Jeżeli ruch, wysiłek fizyczny sprawia radość, jest wyrazem żywiołowego pędu do wyładowania młodzieńczej energii, trudno go wtedy nazywać ascezą. Jest to naturalna i pożyteczna dla ustroju przyjemność. Ale nie zapominajmy, że w pierwotnym swym brzmieniu wyraz asceza oznaczał ćwiczenia intensywne, sy­stematyczne, dążące do udoskonalenia organizmu, usprawnie­nia go i zdobycia sportowych laurów. Takie ćwiczenie bynaj­mniej nie zawsze jest przyjemnością, raczej przeciwnie; często wymagać będzie zaciśnięcia zębów, mobilizacji woli, przeła­mania różnych buntów ciała, jego dolegliwości, ociężałości itp. — słowem, połączone jest często z cierpieniem, z koniecz­nością umartwienia ciała. O  ile w przypadku wysiłku dla przyjemności (przykładem może być choćby taniec) można by powiedzieć, że mamy do czynienia z „pobłażliwością” wyższych ośrodków kory mózgu,które zezwalają na wyładowanie się pewnych podkorówych dążeń i instynktów, uznając to za nieszkodliwe, a nawet potrzebne, to w wypadku ćwiczeń planowanych, treningo­wych, ciało mimo swych sprzeciwów zmuszone jest poddać się nakazom ducha i realizować zamierzony przez niego cel.

Continue Reading

PRACA MIĘŚNIOWA

Chorych tych rozdzielono na grupy według wieku oraz nasilenia dolegliwości i pod ścisłą opieką lekarską zaczęli oni stopniowo i ostrożnie wdrażać kinezyterapię (gimnastyka i sporty). Ćwiczyli 3 razy w tygodniu po 2 godziny przez 3 la­ta. Po upływie tego czasu okazało się, że u ogromnej większoś­ci z nich nie tylko ustąpiły dolegliwości, ale badanie wykazało znaczną ogólną poprawę zdrowia i sprawności (Motyljańska). Z wyżej cytowanych doniesień wynika, że praca mięśniowa jest bardzo ważnym czynnikiem zdrowotnym. Jest ona też znakomitym „lekiem odmładzającym” z tym zastrzeżeniem, że u osób starszych i przewlekle chorych musi być wdrażana bardzo stopniowo i ostrożnie pod ścisłą lekarską kontroląPowstaje pytanie, w jakim stopniu praca mięśniowa jest — albo może być — czynnikiem ascetycznym?Nie jest to sprawa łatwa do rozstrzygnięcia.

Continue Reading

POUCZAJĄCE REZULTATY

Matiejew i współpracownicy obserwowali grupę osób star­szych (przeciętny wiek 71,5) uprawiających przez 7 lat ćwi­czenia fizyczne. W porównaniu z nie ćwiczącymi, u których w tym czasie wskaźnik siły mięśniowej, pojemność płuc, czę­stość oddechów i inne wskaźniki uległy pogorszeniu, u ćwi­czących mimo dużego upływu czasu i posunięcia się wieku kalendarzowego wskaźniki te uległy poprawie w stosunku do stanu wyjściowego średnio o 10 — 20%. Ciekawe i pouczające rezultaty kinezyterapii uzyskano w Instytucie Kultury Fizycznej w Moskwie. Zebrano 550 osób w wieku 45 — 75 lat, które skarżyły się na liczne dolegli­wości związane ze starzeniem się i rozwojem miażdżycy (osłabienie pamięci, szybkie męczenie się, bóle i zawroty gło­wy, bóle serca, nadciśnienie i inne), przy czym trzeba pod­kreślić, że leczenie farmakologiczne i uzdrowiskowe było bez­skuteczne.

Continue Reading

ĆWICZENIA FIZYCZNE

Wszyscy oni od młodości uprawiali ćwiczenia fizyczne. Według stopnia sprawności byli znacznie młodsi niż ich nie ćwiczący rówieśnicy, a w nie­których przypadkach ten stopień odmłodzenia sięgnął 30 i 40 lat. Jokl wyciąga z tego wniosek, że ćwiczenia fizyczne są najsilniejszym ze znanych środków przeciw starzeniu się.Wielu autorów donosi o bardzo korzystnych efektach ogól­nego biologicznego odmłodzenia przez wdrożenie ćwiczeń fizycznych u ludzi starszych, nie tylko u klinicznie zdrowych, lecz również u cierpiących na różne przewlekłe choroby po­deszłego wieku. Takie leczenie za pomocą ćwiczeń fizycz­nych nazywamy kinezyterapią. Kizniszenko obserwował przez dwa lata 50 osób starych ćwiczących regularnie w grupie „Zdrowie”. Autor przebadał zachowanie się licznych wskaźników hemodynamicznych, do­chodząc do wniosku, że codzienne ćwiczenia pod kontrolą lekarską są bardzo pożyteczne dla ludzi starych.

Continue Reading

WYNIKAJĄCE DOLEGLIWOŚCI

Oczywiście stopnie takiej hipokinezji bywają różne, ale z wyżej przytoczonych doświadczeń jasno widać, jak zgubny jest jej ogólny wpływ na funkcje organizmu i tempo starzenia się. Niektórzy autorzy mówią wręcz o hipokinetycznych choro­bach, do których zaliczają: zaburzenia sercowo-krążeniowe, chorobę wrzodową żołądka, cukrzycę, choroby ortopedyczne, zaburzenia układu wegetatywnego i inne. Wskazuje się tez na ogólne osłabienie jako skutek cywilizacyjnej hipokinezji — osłabienie układu nerwowego, przewodu pokarmowego, na­rządów zmysłów, serca, mięśni szkieletowych, kości, tkanki łącznej itp. Stąd wynikają dolegliwości i wreszcie rozwijają się kliniczne choroby i zespół przedwczesnego zestarzenia.Jokl badał 1704 osoby obu płci w wieku 40 — 80 łat z oka­zji zjazdu starszych roczników niemieckiego związku gimna­styków w 1952 r. w Marburgu.

Continue Reading

Z PRAKTYKI LEKARSKIEJ

Autorzy uważają, że zmiany takie u młodych wystąpiłyby dopiero po dłuższym, kilkutygodniowym leżeniu, u starych zaś wystarczyło 6 dni (brak rezerw i duża chwiej- ność mechanizmów adaptacyjno-regulacyjnych). Z codziennej praktyki lekarskiej wiadomo, jak łatwo i szybko załamują się i niedołężnieją ludzie starzy po przy­musowym unieruchomieniu ich w łóżku (np. z powodu za­palenia płuc, zawału serca czy złamania szyjki kości udowej). W aspekcie klinicznym ogromnie sprzyja to najróżniejszym powikłaniom, takim jak np. odleżyny, szybki postęp osteopo­rozy (odwapnienie i kruchość kości), zmiany stawowe, -zaka­żenia dróg moczowych, otępienie umysłowe i inne zaburzenia. Ale nie tylko ciężka choroba i łóżko są przyczyną hipoki- nezji ludzi starych. Nader często przyczyną jest wygodny fotel i uwolnienie od konieczności starań i wysiłków, a więc przejście na emeryturę czy zamieszkanie w zakładzie opie­kuńczym, gdzie wszystko jest podane.

Continue Reading

BADANIA LABORATORYJNE

U starych zwierząt ten niedobór normalnej stymulacji znacznie prędzej doprowadza do ogólnych zaburzeń trofiki (czyli odżywiania tkanek), zwyrodnienia i śmierci.Czebotairew i jego współpracownicy obserwowali wpływ sześciodniowej hipokinezji (prżez położenie do łóżka z za­kazem wstawania) u 22 starych ludzi, praktycznie zdrowych. Już po 2 — 3 dniach takiego leżenia ludzie ci zaczynali się źle czuć, podając bliżej nie określone skargi, a gdy po 6 dniach wstali, byli wyraźnie w złym stanie: występowały u nich bóle mięśni, zawroty głowy, zadyszka, znaczne osła­bienie, omdlenia. Stan ten ustępował dopiero po 7    -14 dniach. Badania laboratoryjne wykazywały znaczny wzrost zawartości nie dotlenionych produktów we krwi i moczu. Znacznie pogorszyła się wentylacja płuc mimo kompensacyj­nego przyspieszenia oddechu. Skłonność do omdleń była wy­nikiem uszkodzenia i rozregulowania mechanizmu adaptacji naczyniowej.

Continue Reading

OBSERWOWANA GRUPA

Bojer obserwował grupę młodych i starych szczurów, które zostały unieruchomione w ciasnych klatkach. W ciągu 14 dni u obu grup waga ciała spadła o około 2,3%, nastąpiło drżenie nasilające się przy świetlnych, dźwiękowych i bólowych bodź­cach, zjawiły się zmiany rytmu serca i patologiczne odchyle­nia w elektrokardiogramie. Młode (10,5 mies.) szczury ginęły średnio po 82 dniach od czasu ograniczenia ich ruchów, stare po 29 dniach. Już po dwutygodniowej hipokinezji zginęło 33,’3% szczurów starych, młodych zaś 16,6%.Zmiany w czynności serca świadczące o głębokim zaburze­niu jego metabolizmu i pracy oraz znaczne skrócenie życia w warunkach hipokinezji stwierdzono również w pracach in­nych uczonych. Główną przyczyną tych ujemnych zjawisk jeśt znaczny niedobór bodźców płynących z mięśni do układu nerwowego i stąd do narządów wewnętrznych (mięśniowo- -wisceralma regulacja funkcji wegetatywnych).

Continue Reading