NIENATURALNE ROZKOSZE

Sztucznie wyhodowane, nienatu­ralne rozkosze stają się wtedy jedynym źródłem pociechy, przystanią, do której się ucieka, by zaczerpnąć siły. Pożądanie tych oszołomień, dążenie do nich wynika w znacznej ^ mierze z owego psychofizycznego głodu, który w dziedzinie cielesnej jest często skutkiem niewłaściwego trybu życia, nieprawidło­wego żywienia i innych szkodliwości, a w sferze duchowej niedostrzegania sensu życia i moralnego porządku. Chcąc przeciwdziałać nałogom, trzeba więc już od dzieciń­stwa wdrażać młodzieży zasady tego moralnego porządku i związanej z nim zdrowotnej ascezy. Realizowane konse­kwentnie pod czujną opieką i kierownictwem rozumu i woli, zasady te owocują pełnym zdrowiem, dobrym samopoczuciem, energią i radością życia, a więc najistotniejszą i najcenniej­szą satysfakcją.

Continue Reading

ZESPÓŁ ABSTYNENCJI

Jest to „zespół.abstynencji”, kftóry trzeba wytrzy­mać i przecierpieć, do czego nałogowiec nader często nie jest zdolny. Mogą mu w tym pomóc różnego rodzaju leki stosowane w kuracjach odwykowych, nie zapominajmy je­dnak, że przy nałogu wchodzi w grę potężny stereotyp od­ruchowo Hwarunko wy, który mimo udanej kuracji nawet po dłuższym czasie może się jeszcze zwycięsko odezwać. Bardzo ważnym problemem jest ochrona młodzieży przed popadaniem w nałogi. I tu najważniejszą sprawą będzie uod­pornienie poprzez wychowanie, wdrożenie prawidłowego sto­sunku do życia. Trzeba sobie zdać sprawę, że podłożeni, na którym tak bujnie plenią się szkodliwe nałogi, jest prymi­tywny hedonizm z ogólnie negatywnym, pesymistycznym po­glądem na świat. Ten pesymizm, a nawet odraza do życia , i świata są często wyrazem nieprawidłowego stanu organiz­mu, ogólnie złego samopoczucia i głębokiego, choć nie 90 uświadomionego niepokoju.

Continue Reading

BÓG JEST CELEM

Bóg jest ich celem, a nie rozkosze. Rozwijają w wysokim stopniu ducho­we władze ludzkiej natury i jeśli żadnej pociechy i ekstazy nie doznają, trwają wiernie na swych szczytach również wśród cierpienia. Można by tu mówić o nadmoralności i nad- człowieczeństwie.Narkomani zaś uciekają od cierpienia, dążąc najkrótszą drogą do rozkoszy. Nie podejmują nawet prób opanowania ciała i jego pożądań, przeciwnie — poddają się im bez oporu. A zatem według właściwej dla człowieka hierarchii wartości trzeba ocenić ich postępowanie jako zupełnie bezwładne staczanie się w dół. Trudno tu już w ogóle mówić o jakiej­kolwiek moralności.Walka z nałogami jest bardzo trudna nie tylko dlatego, że mózg nałogowca jest zatruty, psychika chora, a wola porażo­na, ale i dlatego, że dana substancja zostaje włączona w ustrojowy, a zwłaszcza nerwowy metabolizm i „wyrwanie” jej z tych torów przez nagłe odstawienie powoduje chwilowe wykolejenie, rodzaj nagłej choroby z bardzo złym samopo­czuciem.

Continue Reading

NIEZAPRZECZALNA RÓŻNICA

ThiUe i Zgirski wspominająo  założonym w 1911 r. przelz Josepha Grave Amerykańskim Kościele Narodowym, którego członkowie, cywilizowani oby­watele USA, czczą meskalinę jako rodzaj sakramentu. Na początku  wspomniałam o ekstazach asce­tów i świętych. Mogłaiby zrodzić się myśl, a nawet przekona­nie, że niektóre narkotyki dlatego są „błogosławione” i go­dne czci, że po prostu skracają drogę do podobnych „nie­biańskich zachwyceń”, bardzo ułatwiając i upraszczając ich osiąganie. Istnieje jednak kardynalna i niezaprzeczalna różnica między duchowymi ćwiczeniami ascetów i mistyków a praktykami narkomanów. Ci pierwsi gardzą cielesną roz­koszą, podejmując ciężki trud i cierpienie dla ujarzmienia ciała z miłości do Boga i w dążeniu do Niego.

Continue Reading

TĘSKNOTA DO IDEAŁU

Z tej tęsknoty do ideału i z dążenia wzwyż rodzi się kult bohaterów i świę­tych, którzy umieli opanować ciało, przezwyciężając ową niszcząca żądzę rozkoszy i osiągając szczyty duchowego roz­woju. Są to wielcy nauczyciele i mistrzowie ludzkości, którzy jednak bynajmniej nie u wszystkich znajdują posłuch i po­ważanie. Obserwując życie widzimy, jak wielka jest liczba ludzi, którzy wcale nie cenią tych wyżyn i wysiłków i osten­tacyjnie się od nich odwracają, a nawet _ cynicznie z nich drwią. Postaiwa taka zwykle dyktowana jest przez słabosc, która boi się wysiłków, a zarazem przez pychę, która nie chce się do tej słabości przyznać. Tę nieszczęsną i wstydliwą słabość ludzkiej natury, ukrytą dążność do zstępowania w doł i pogrążania się w zmysłowych podkorowych satysfakcjach starożytni Grecy wyrażali w kultach Bachusa i Wenery. Rów­nież i w krajach produkujących narkotyki tubylcy od wieków łączyli ich użycie z obrzędami religijnymi, a nawet samym tym substancjom oddawali cześć.

Continue Reading

ROZDARCIE LUDZKIEJ PSYCHIKI

Jak tu wygląda sprawa człowieczeństwa czy godności osoby, jeśli osoba ta absolutnie już bezwolnie tkwi we władzy swych oszołomień, gotowa popełnić każde prze­stępstwo dla zdobycia środka do nich wiodącego i niezdolna do życia bez niego?Rozważania nad problematyką przyjemności i nałogow do­prowadzają do wniosku, że psychikę ludzką cechuje głębokie rozdarcie, które religia przypisuje skutkom grzechu pierwo­rodnego, zepsuciu przezeń natury ludzkiej. Istotnie, zepsucie to i rozdarcie dostrzegamy w sobie wyraźnie. Z jednej strony rozum wskazuje ideał prawdziwego szczęścia w zdrowym, opanowanym i moralnym, zgodnym z naturą życiu, z drugiej zaś niepohamowany pęd do cielesnych rozkoszy co dzień, na każdym kiróku, niszczy nasze wysiłki w tym kierunku, spy­cha w dół, osłabia moralność i psuje zdrowie.

Continue Reading

LEKI PROWADZĄCE DO NAŁOGU

Wiele jest leków, które mogą powodować znałogowanie. Przy dłuższym przyjmowaniu szkodliwość ich ujawnia się przez „wydrążenie” osobowości i charakteru, osłabienie su­mienia, wola i poczucia obowiązku, obniżenie zainteresowań, otępienie psychiczne i wyraźne zmniejszenie wydolności za­wodowej przy zwiększonej drażliwości i skłonności do ponu­rych depresyjnych nastrojów. Somatyczne uszkodzenia mani­festują się najczęściej w zakresie szpiku kostnego i nerek, a z objawów występują zwykle bóle i zawroty głowy, nud­ności, bezsenność i bóle reumatyczne.Nie będę omawiać klinicznych problemów innych toksyko- manii i uzależnień, np. od morfiny, kokainy i innych narko­tyków. Trzeba tylko podkreślić, że te sztucznie wyhodowane, nienaturalne ,,rozkosze” opłaca się przez szybko postępujące zatrucie i zwyrodnienie ustroju, z daleko posuniętą^ destruk­cją psychiki.

Continue Reading

STAŁE UŻYWANIE

Przy stałym używaniu fenacetyna powoduje niedokrwistość i śródmiąższowe przewlekłe zapalenie nerek. Pacjenci wy­różniają się bladością z brudnoszarym zabarwieniem skóry, skarżą się na brak apetytu, nudności, zawroty, szum w uszach i silne bóle głowy lub bóle reumatyczne; paradoksalny objaw bólowy skłania do częstszego przyjmowania tabletek, przez co powstaje błędne koło. Chorzy ci nie przywiązują znaczenia leczniczego do swych tabletek i raczej nie wspominają leka­rzowi o stałym ich używaniu. Wśród trankwilizerów najczęściej do znałogowania dopro­wadza meprobamat (miltown). Zwiększone dawki tego leku mogą powodować bóle i zawroty głowy i paradoksalne stany podniecenia. Przyjmowany w dużych ilościach (3 — 4 table­tek po 400 mg kilka razy dziennie), meprobamat powoduje stany euforyczne podobne do upojenia alkoholem, z którym zresztą działa synergistycznie. Nagłe odstawienie powoduje ciężkie objawy, głównie neurologiczne (ataksja, drżenie, bez­senność, wymioty).

Continue Reading

PODOBNE EFEKTY

Podobne efekty wywołuje również nadużywanie niebarbituratawych preparatów nasennych. Cie­kawe jest, że po dłuższym nałogowym ich przyjmowaniu może zamiast działania nasennego wystąpić efekt podnieca­jący i wtedy leki te przyjmowane są dla pobudzenia. Dawki są stale zwiększane i łatwo dochodzi do zatriucia. Podobnie i leki przeciwbólowe, zwłaszcza zawierające fe­nacetynę, często używane są nałogowo, przeważnie (w 80% przypadków) przez kobiety. Po dłuższym okresie przyjmowa­nia analgetyki również zaczynają dawać efekt pobudzający, szczególnie gdy zawierają kofeinę. Po nagłym ich odstawie­niu może łatwo dojść do „zespołu abstynencji”, który obja­wia się przez drżenie kończyn, bóle głowy, zaburzenia snu, skłonność do zapaści i przykry niepokój ze skłonnością do depresji.

Continue Reading

REAKCJA ALERGICZNA

Ągranulocytaza jest tu rodzajem reakcji aler­gicznej. Podobne uszkodzenia mogą wywoływać: nowalgina, fenylbutazon, fenacetyna, atofan, tyreostatyki oraz organiczne połączenia arsenowe. Niektóre z tych leków bywają często przyjmowane nałogowo w postaci tabletek przeciwbólowych. Ępidemie znałogowania mogą powodować również leki z grapy amphetaminy (benzedryna, pervitina) które pobudzają centralny układ nerwowy analogicznie do kofeiny, usuwając zmęczenie i zmniejszając apetyt (działanie odtłuszczające). Jako objawy uboczne, zwłaszcza przy większych dawkach, występują: bezsenność, szybka akcja seroa, duszność, nad­ciśnienie i wymioty, niekiedy nawet udar mózgu.Do leków, których przyjmowanie może wejść w nałóg, na­leżą też barbituraty. Stosowane w zbyt dużych dawkach jako leki nasenne, mogą powodować przewlekłe zatrucia, upośle­dzając funkcje psychiczne, powodując skłonność do depresji i „ucieczki od świata”.

Continue Reading